moje pasje to (odkąd pamiętam) moje życie ... moje namiętności ...
moje mniejsze lub większe miłości ... mój tlen ...
to coś co mnie uskrzydla i nadaje życiu sens, choć czasem go trace,
kiedy słyszę teksty typu "już się zrealizowałaś" - nie, nie zrealizowałam!
bo pasja to coś więcej, to coś co cię rozwija nieustannie i bez przerwy -
jeśli przestaje traci sens bytu - z moimi pasjami jest tak, że mają swoje
miejsce w określonym czasie i miejscu, niektóre trwają nieprzerwanie,
inne były chwilowymi fascynacjami, ale są i takie, które z przyczyn
czysto materialnych wciąż czekają na TEN moment ... na swój czas
w tym roku postanowiłam zrealizować 7x12 projektów z nimi związanych
czyli wykonać w każdym miesiącu jedną prace w danej technice
- dotyczyć będą one różnych dziedzin mojego życia :D
zmotywowała mnie do tego
Euphoria zostawiając mi w komentarzu taki wpis:
"Maluj Ki, maluj, scrapowanie zawsze gdzieś się wciśnie pomiędzy słowa a pędzle :-)"