10.04.2016

wspomnienie ...

ten post będzie bardzo długi :P (tym co wytrwają gratuluję) a to dlatego, 
że postanowiłam zrobić sobie takie małe podsumowanie i cofnąć się wstecz
kilka lat, kiedy to wszystko się zaczęło ---> klik ... 
a działo się wówczas dużo ... bardzo dużo, choć w nieco innej formie

dziś mój świat dzielę między Kaju, koty i scrapbooking ... wtedy:

kiedy nie było mojej córki były przedszkolaki  
no i był mąż teraz męża już nie ma są ... znajomi ;) 
i w sumie oni wszyscy nie pochłaniali mojego czasu tak jak ta sztuka jedna, 
ale bezcenna - dlatego wiem, że warto choć już mówiłam to wiele razy
SAMOTNE MACIERZYŃSTWO jest trudne!

ogoniaste zawsze były, są i będą z tym, że wtedy dokarmiałam bezdomne Warszawskie koty
dziś ratuje porzucone w naszym lesie zwierzęta (obecnie na stanie dwie kotki - szukają domu)

była praca ... teraz jej nie ma a mam wrażenie, że pracuję 20h na dobę śpię 4
 i jeszcze mi za to nie płacą - za to ja przypłaciłam to zdrowiem - migrena to nic fajnego ...
odbiera ci już i tak już wykradziony czas i pozbawia życia na 3 dni co najmniej

towarzysko było aktywnie ... teraz uciekłam "do lasu" - ludzi zdecydowanie mniej 
ale zostali jakby ci "ważniejsi" ... sprawdzeni, ci na których mogę liczyć w każdej sytuacji
(czy ktoś pamięta, że prawie dwa lata temu usunęłam 500 osób z fb - wiesz w ogóle dlaczego?)

jakoś nie bawi mnie już wyścig szczurów i bycia tą NAJlepszą - to już przerabiałam i dziękuję ;)
robię to co kocham i tego się trzymam, choć ostatnio jakoś tak się zapętliłam
i szukam nowego pomysłu na siebie, na życie, na bycie ... a nawet pasję

kiedyś z tym było jakby łatwiej po prostu się coś czuło i robiło - stare czasy to fajne czasy :)
było szydełko i druty - od zawsze zresztą - zazwyczaj małe formy 
bo do dużych do dziś nie mam cierpliwości - słynne UFOki do dziś straszą z szuflady :P

rękawiczki dla Bergamotki (pierwsza wymiana)

podstawki pod kubki (moja ulubiona forma wykorzystania resztek)
 
 torebki (ten wzór był najbardziej popularny)


ba, nawet biżuterię wtedy robiłam ... ale była to krótka przygoda i bez wzajemności


potem zaczęłam szyć, głownie moje wielowarstwowe i fakturowe broszki
oswoiłam je i pokazałam jak nosić - był szał! moje klientki do dziś je noszą - miłe :)


filcem też się bawiłam :) czasami jeszcze po niego sięgam ...

magnesy na lodówkę (wycinanki z gotowego filcu)

 niektórzy wiedzą nawet o tym, że robiłam tatuaże: )

(projekt tatuażu)
malarstwo i rysunek niestety już wtedy porzuciłam :( brak pracowni, stała praca były jak
kropka nad "i" które przelały czarę - w tamtym czasie powstał tylko jeden obraz i kilka szkiców

 ptak (ołówek, długopis, marker)

 Anioł (ołówek)

 GNIEW (płótno, technika mieszana: olej, tempera, plakatówka, tusze do tatuażu)

o ceramice i szkle nie wspominam bo to działo się znacznie wcześniej i tylko było pokazywane

na szczęście pojawiła się wtedy Art Piaskownica a wraz z nią miałam okazję poznać
magiczny świat, który stanowi integralną cześć mnie do dziś - scrapbooking
przyjęcie zaproszenia do DT zaowocowało współpracą, która trwa do dziś - 7 lat!
 
notes (tkanina, koronki, rysunek cienkopisem)

  kartka (biały papier, gazeta, tusz, rysunek ołówkiem)

 kartka (papier do scrapbookingu, patyczki po lodach)
 
 
 kartka (urodzinowy misz-masz)

początki scrapbookingu to przede wszystkim moje "malowane" papiery, wydrapywanki i kolaż, 
barwienie kawą, lakierami do paznokci ... ręcznie robione kwiaty i poszukiwanie własnego stylu

  kartka (suszone rośliny, które potem wielokrotnie pojawiały się w moich pracach)

 kartka (CARDlift i moje ręcznie malowane papiery)

 kartka (papier malowany kawą)

pudełko + mini notesiki (pierwsza praca z materiałów od sponsora)

kartka (kolorowe papiery, tusz, rysunek długopisem)

 
  karta z pudełeczkiem (pierwsza kolorowanka - stempel)

 kartka (jedna z najpopularniejszych form kartek w tamtym czasie)

scrap/LO (to co kocham do dziś, wielowarstwowość i media)

 moja pierwsza kartka :)

pierwsza kartka ... pierwszy CARDlift (dziś wiem, że zbyt dosłowny!) 
pierwszy scrap ( który na długo zniechęcił mnie do tej formy)
i pierwsze prace z papierów całkowicie od sponsora! i brak chlapań :P 

 kartka (podkolorowany wydruk)

kartka ( gazeta, moje ręcznie malowane papiery)

 
kartka (mam do niej ogromny sentyment )

dziś - jak twierdzą ci co mnie znają - moje prace można poznać z zamkniętymi oczami
cechuje je wielowarstwowość, mnóstwo kwiatów i chlapania - pozostało mi też 
zamiłowanie do recyklingu - więc wciąż przerabiam ... a to pudełko, a to stary kalendarz ...
 nadal używam lakieru do paznokci i namiętnie foli OWV jako maski (maski w ogóle lubię)
kocham papierowe wycinanki i crackle do spękań - ale to moje jedyne kaprysy ;)

od wielu lat wierna jestem marce Rapakivi, choć oczywiście mam/miałam 
przyjemność pracować na wielu innych papierach i również je sobie cenię :)

poza piaskownicą były jeszcze dwa miejsca, które mnie ukształtowały: forum Craft Ladies
i DiRS - pierwsze dało mi okazję do spotkań w grupie i nauki nowych technik
drugie odkryło przede mną świat digi scrapów i wciągnęło mnie na maksa!
(pozornie też właśnie dzięki nim przekonałam się do scrapów/LO)
niestety oba te miejsca dziś już nie istnieją a szkoda bo miały swój niepowtarzalny klimat

od tamtego czasu poznałam mnóstwo kreatywnych duszyczek, które kochają i żyją pasją
byłam w rożnych DT, ale sentyment do tamtych miejsc jest jakby wciąż żywy
tam czas jakby zatrzymał się w miejscu, miał swoją magię - ten tu zbyt szybko gna 
a mnie ten pęd jakoś już nie pociąga bo choć owszem uwielbiam kreatywne spotkania i zloty 
to nic nie zastąpi ciszy nocy, kiedy Kaju śpi a ja tworzę :) mój mały magiczny świat
 teraz z wielu powodów wolę mój azyl - stąd "ucieczka do lasu", detoks i milczenie na blogu
 mam jednak nadzieje, że to cisza przed burzą, że jeszcze coś ważnego się wydarzy

jeszcze przecież w tej dziedzinie nie powiedziałam ostatniego słowa ...

i koniecznie zajrzyjcie do mnie 15 kwietnia!!!

34 komentarze:

  1. Piękne wspomnienia :) i prace jeszcze piękniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Raaaany, aleś Ty tajemnicza! A ten piętnasty zaraz. Żebym nie przegapiła, bo mnie zżera ciekawość :-D Buziole

    OdpowiedzUsuń
  3. Czad wspomnienie;) ja pamiętam jeszcze twe czadowe obrazy ze slonecNikami;)tak nie które osoby zawsze to wszędzie wielka gonitwa i wszedzie coś tworzą ale to nie jest najwazniejsze;)....uwielbiam twe prace...i czekam na kolejne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że pamiętasz słoneczniki ...malarstwo to moja wielka miłość ale z wielu powodów wciąż na razie odłożona na bok ... kiedyś wrócę na pewno:) i ciesze się, że jesteś ...

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe podsumowanie. Moje początki scrapowania były mniej udane niż twoje ale też mam do.nich sentyment bo.zmagałam się z brakiem papierów i przydasi. Podoba mi się pomysł.malowanych papierów. Gratuluję rocznicy i życzę dalszych pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak bardzo dobrze pamiętam czasy kiedy nie było niczego, ale uważam że to dzięki temu byłyśmy o wiele bardziej kreatywne ... czasem gotowce to pójście na łatwiznę, choć z drugiej strony sztuką jest i jedno i drugie zrobić coś z niczego i coś co wszyscy mają ;) nad papierami myślę, choć w innej formie ;) ale wrócę do nich na pewno ... i dziękuję za życzenia :)

      Usuń
  5. kiga - p pierwsze linki mi się nie otwierają
    Po drugie - wyciszenie, ucieczka - czasem tak trzeba, bo inaczej człowiek się udusi.
    Warto czasem stanąć w miejscu, lub zrobić krok do tylu, aby nabrać sił i rozpędu, czego z serca Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się wyświetlają ;) tak masz rację czasem dobrze "uciec" ...

      Usuń
  6. Z przyjemnością czytałam twoje wspomnienie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam Twoje mediowanie, szczególnie chlapania - ale to pewnie wiesz; i tak jak mówią, Twoje prace są rozpoznawalne, są unikatowe <3
    Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak wiem :) lubię twoją obecność u mnie ... i zaglądam do ciebie również bo dla odmiany kocham twój minimalizm :)

      Usuń
  8. Artystka pełną parą|!!!Fajnie zobaczyć co się u Ciebie działo, jak wchłaniało, ile powstało. Fajne :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. artystka to trochę za dużo powiedziane ale dziękuję :)

      Usuń
  9. Kinga wygoń tę migrenę daleko w las, nie daj się jej; A w życiu wiadomo różnie bywa, raz pod górkę raz z górki. Jeżeli akurat masz pod górkę to tak jak w tym cytacie urodzinowym Art-Piaskownicy: "...nigdy się nie poddawaj -
    własnie na tym polega spełnienie. To jest prawdziwy sukces." Wszystko się ułoży, teraz to ja powinnam wysłać ci taką rameczkę z mottem: "będzie dobrze".
    Powodzenia !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha to fakt! ale niech ci służy ... ja mam swoje motto na ten rok: "padłeś, powstań, włóż koronę i do dzieła!" ... więc działam ... czasem tylko potrzeba mi oddechu by nadeszło nowe :)ps: z migreną walczę - biorę leki, pomaga, to najważniejsze

      Usuń
  10. Piękne masz wspomnienia i aż trudno ogarnąć bo tyle się działo:) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to prawda - piękne - a jest ich znacznie więcej :)

      Usuń
  11. Poczytałam, muszę powiedzieć z przyjemnością i z zadumą, nad wspomnieniami Twoimi (a i moje się przeplatały przy okazji), pooglądałam Twoje prace, z resztą znam je, rozpoznawalne są:) I... w sumie to nie każdego stać na takie wspomnienia, więc dziękuję, za tę chwilę takiego oderwania się od ciągłego pośpiechu (bo naprawdę "posiedziałam" tu troszeczkę dłużej). Aaaa... grafiki masz wyjątkowe, piękne, jedyne i nie zarzucaj rysowania, talentu nie wolno marnować:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to prawda czasem czytając coś odnosimy to do siebie - cieszę się, że naszło cię wspominkowo :) a talent fakt .... to dar ......

      Usuń
  12. Piękne prace. Widać, że wkładasz w nie cząstkę siebie. Twoja podróż artystyczna była daleka, ale odnalazłaś swoje ulubione miejsce, a tego można pozazdrościć. Rozumiem Twoją "ucieczkę w las" bo sama ostatnio chyba taką odbywam, nie w tym samym kierunku, ale również w cichą samotnię. Mam nadzieję, że znajdziesz nowe pomysły, a Twoja ucieczka nie będzie ciągła i kiedyś spotkamy się i poznamy, nie tylko wirtualnie. : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez mam taką nadzieję :) fajnie jest odnaleźć się w realu .. ściskam i życzę również sukcesów w poszukiwaniach ...

      Usuń
  13. Piękne prace i duża różnorodność:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ki, przed Tobą jeszcze wszystko.... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Śliczne te rzeczy!! masz ogromny talent i nie jedna z nas chciałaby tak pięknie wyszywać i ozdabiać! Twój blog jest niesamowitą inspiracją dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne prace,rózne techniki a każda praca niesamowita i niepowtarzalna.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kochana śliczności, w sumoe poznałam Cię nie tak dawno- w stosunku do tych 9 lat- a ten Twój klimat jest niesamowity.
    Migrena masakra, wiem, bo mam :(((
    Ale już teraz będzie tylko lepiej ;))))

    OdpowiedzUsuń

dziekuję, że jesteś TU I TERAZ :)