10.07.2013

i po III DLWC ...


nie ukrywam było fantastycznie ... i jak zwykle "za mało"
- cieszę się z możlwiości poznania wspaniałych babeczek ... 
nie wymieniam bo lista długa a szkoda byłoby kogoś pominąć ;)
za to dziękuję za rozmowy a sztuce ... mediach ... warstwach ... 
papierch ... kolekcjach ... i zwykłych sprawach dnia codziennego ..... 
i jeszcze raz za wspaniałą organizacje dziewcząt z KD
i Ivy oraz Adamowi za zgarnięcie mnie nie całkiem "po drodze", 
gdyż inaczej mnie by tam z Wami nie było ..........

w głowie zrodził sie szatański pomysł ....... więc ... tylko czekać :P

DZIEŃ 1
- wyjazd o 4.00 rano ....... bo trochę "na około" :P 
- rozpakowywanie stoiska Rapakivi ... i pierwsze zakupy
mój pokaz make&take ... 
/z podziekowaniami dla Oli/Ikemo za wsparcie :*/
- spotkanie z Rae i Brises :*
- poznanie dziewcząt z Namaste :)
i wspólne nocne scrapowanie 

DZIEŃ 2
- poranna sesja w ogrodzie ... sie ubawiłam :P
- spacer po Rynku i szukanie Krasnoludków
- odwiedziny w starym poczciwym Akademiku
- spacer z Gosią, Asią i jej córeczką ...
- wizyta u pewnej starszej Pani, 
z którą jak zawsze nie mogłyśm się nagadać
- na zlot już nie dotarłam ... sie przedłużyło ;)
- nocleg u Katriny i ciekawe do późna rozmowy

DZIEŃ 3
- głównie na stoisku Rapakivi, ale też między sklepowymi półkami,
na różnego rodzaju pokazach ... w tym Katriny - kwiaty 3D ze stempli ...
- poznanie "naszej" Klaudii, która przyjechała aż ze Szwajcarii
- rozmowa z Ayedą (i nie tylko) o sztuce, mediach, papierkach
i pasji jaką jest scrapbooking ... oglądanie i "macanie" prac ...
- obiadek i do domu :)

7 komentarzy:

  1. He he he, rżenie na ławce najbardziej mi się podoba :-) Widać, że było świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna relacja, żałuję, że mnie tam nie było :/ Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) super byla na pewno :) z relacji to nawet bardziej niz super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpis koleżanki powyżej jest niezastąpiony!!! Straasznie się cieszę, że się spotkałyśmy! Te warsztaty ;) będą niezapomniane dzięki przesympatycznej atmosferze, którą stworzyłaś - przy naszej drobnej pomocy :P Do tego rozczapirzone sirki wyglądają kapitalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. le fotek...łał.....a czas był rewelacyjny!!!!!!:)...ech....trzeba koniecznie kiedyś to powtórzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  6. zagarnęłam jedną twoja fotkę...bo nie mogłam jakoś sobie z nią poradzić:)

    OdpowiedzUsuń

dziekuję, że jesteś TU I TERAZ :)